100 m – opis nurkowania

W dniu 20.02.2011 instruktor klubowy „Scubani” w nurkowaniu podlodowym osiągnął 103 metry. W tej relacji chciałbym nieco przybliżyć przygotowania oraz przebieg tego nurkowania.

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, ale faktyczna jego realizacja rozpoczęła się w roku 2010.

Przygotowania polegały na budowaniu kondycji fizycznej oraz przede wszystkim uzyskaniu wiedzy i umiejętności do bezpiecznej realizacji tego nurkowania. Nurkowanie to poprzedzało kilka płytkich nurkowań w warunkach nocnych na kamieniołomie Koparki w konfiguracji sprzętowej, która miała być użyta w nurkowaniu na 100 metrów oraz 2 nurkowania adaptacyjne do głębokości 66 m na Jeziorze Hańcza.

Poszukiwania głębokości :

Stanowisko  do nurkowania było przygotowane już w sobotę – głębokość zmierzona przez sondę wynosiła 107 m, natomiast z zanurzonej i obciążonej przez nas 18 mm liny wynikało, iż głębokość w tym miejscu to nieco ponad 100 m. W tym miejscu chciałbym opisać poszukiwania 100-ki trwające kilka dobrych godzin podczas których  piła, sonda, oraz warunki pogodowe postanowiły skutecznie nam utrudniać wykonanie zadania. Dopiero gdy miejscowy instruktor Adaś Słucki wskazał nam miejsce, możliwe było przystąpienie do dalszych działań.

Swojego czasu w świecie nurkowym dość popularna była historia mojego kolegi – jednego z pierwszych, który zanurkował pod lodem na 100 m na Hańczy, który to cały dzień wycinał dziury w lodzie świdrem i sprawdzał głębokość starym digitalem. Po całym dniu zmagań i odnalezieniu kilku miejsc, gdzie głębokość wskazywała 99,9 m zmęczony poddał się i stwierdził, iż na Hańczy 100 metrów po prostu nie ma. Dopiero jego kolega uświadomił mu że digitalem do 99,9 m – 100-ki to on raczej nie znajdzie 🙂 Nazajutrz udało mu się znaleźć upragnioną głębokość…

Jak widać Hańcza nie tylko nam niechętnie zdradziła swoje najgłębsze miejsce.

Założenie: 

 Dekompresje planowałem w oparciu o program HL Planner – założony główny run time przewidywał osiągnięcie 100 m w 8′ nurkowania. Czas wyjścia w nim ze 100 metrów, to maksymalnie 10 minuta. Na tabliczce były również przygotowane awaryjne plany w przypadku wyjścia ze 100 m w 12 i odpowiednio 14 minucie.

Przebieg nurkowania:

Jeden z pierwszych problemów pojawił się tuż po wejściu do przerębla i rozpoczęciu kontroli sprzętu. Okazało się, że automat z gazem podróżnym po prostu jest zamrożony. Próby jego ogrzania w wodzie i odczekania na zakręconym zaworze nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Gazy bogatsze w tlen zamarzają zdecydowanie szybciej niż zwykłe powietrze. Po dość krótkim z naciskiem na „dość” namyśle podjąłem decyzje o zanurzeniu oddychając w/w nitroxem, po prostu odkręcając zawór butli na żądanie. Procedura to okazała się dość prosta i skuteczna i umożliwiła przełączenie się na gaz denny na głębokości 40 metrów.

Dalsze zanurzenie przebiegało bez najmniejszych problemów. Dno osiągnąłem w 5′ nurkowania, czyli 3′ wcześniej niż założyłem, wtedy to komputer OSTC wskazał 103 m, a Sunto Vyper 100 m. Niestety na około 90 metrze okazało się, iż prawa rękawiczka przecieka, zapowiadało się rześkie nurkowanie.

Po 1′ pobycie rozpocząłem wynurzanie, tak by w 10′ osiągnąć 60 metrów, a od 57 metra rozpocząłem 1′ deep stopy. Wynurzanie przebiegło bez problemów – od 40 metra używałem do dekompresji EAN 30, który to po spadku jego ciśnienia nie powodował już zamrożenia automatu. Kolejne etapy dekompresji realizowane były od 21 m na EAN 50 oraz od 6-ego metra na tlenie. Dla bezpieczeństwa dekompresyjnego przedłużyłem nieco dekompresje – oddychając tlenem na 3-ech metrach oraz przez chwile również na powierzchni.

Gazy:

Jako mieszaniny dennej używałem TMX 12/65 zgromadzonego w Twinie 2×12 l., mieszaninę podróżną stanowił EAN 30 w butli 1×7 l, jako gazów dekompresyjnych używałem EAN 50 oraz tlenu, zgromadzonych w butlach 11 litrowych.

 Sprzęt:

 Nurkowałem w suchym crash-neoprenowym skafandrze firmy BARE używając do jego zasilania Argonu. Oświetlenie stanowiły 2x latarki Lola oraz 2x Backup Gral Marine + latarka główna Luxor 75 FA&MI.

Komputery OSTC MK II oraz Sunto Vyper. Skrzydło wypornościowe o wyporności  95 kg firmy OMS z dwoma niezależnymi pęcherzami powietrza. Jeżeli chodzi o automaty, to były to 2x Apeks TEK, 2x Apeks XTX 40 Nitrox oraz Poseidon C-5000. Butle 2×12 dm3, 1x11dm3, 1dm+1×11,1 dm3+1x7dm3.

Podsumowanie:

Mimo iż na docelowej głębokości nie leżał żaden wrak ani wspaniałe okazy podwodnego życia uważam to nurkowanie za bardzo ciekawe i pouczające.

Chciałem podziękować wspierającym mnie z powierzchni koleżankom oraz kolegom za pomoc w jego realizacji. Dziękuje również Pawłowi P. (Nekton Gdynia) za konsultacje i cenne uwagi.

Kuba